W styczniu 2013 trafiłam do szpitala z ostrym bólem brzucha. Został u mnie zdiagnozowany przewlekły stan zapalny żołądka oraz zostało wykryte zakażenie bakterią Helicobacter pylori. Zaproponowano mi leczenie antybiotykami, które mój organizm bardzo źle znosi. Lekarze nie pozostawiali mi wyboru mówiąc, że nie ma możliwości innego pozbycia się bakterii a pozostawienie sytuacji bez interwencji mogłoby z czasem pogarszać i zaostrzać moje dolegliwości. Zaczęłam szukać mniej inwazyjnych rozwiązań i tak, z polecenia, trafiłam do pana Winnickiego. W ciągu trzech miesięcy udało się doprowadzić cały mój układ trawienny do równowagi, a wisienką na torcie było zlikwidowanie bakterii (tygodniowa terapia bez żadnych skutków ubocznych). Obecnie, po pół roku od zakończenia kuracji, nie mam żadnych nawrotów choroby, zapomniałam już co to znaczy odczuwać zgagę po prawie każdym posiłku i cierpieć na nawracające bóle brzucha.
U pana Winnickiego leczyłam również swojego 4 letniego synka. Synek chorował bardzo często (tydzień w przedszkolu/3 tygodnie choroby) od momentu pójścia do przedszkola w wieku 2,5 lat. Lekarze konwencjonalni rozkładali ręce i zalecali zabranie dziecka z przedszkola na rok lub półtora. Było to niewykonalne organizacyjnie. Widząc u siebie efekty działania homeopatii oraz po konsultacji z lekarką rodzinną rozpoczęłam leczenie synka u pana Winnickiego. Po pierwszej tygodniowej kuracji synek przestał chorować. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki minął uporczywy kaszel i katar. Następne trzy miesiące trwało uodpornienie synka i utrwalenie efektów. A efekty są fantastyczne. Od ostatniej wizyty u doktora Andrzeja (pół roku temu) synek przechodził raz delikatne przeziębienie.
Podsumowując, polecam zarówno homeopatię jako metodę leczenia jak i pana Winnickiego.
Aleksandra, Olsztyn 2014

Zakażenie helicobacter pylori, zapalenie żołądka, zgaga po posiłku, uodparnianie dziecka